Rekiny w Egipcie – jest się czego bać?

Kilka lat temu świat obiegła informacja o tym, że na egipskim wybrzeżu, w pobliżu Sharm el Sheikh rekiny zaatakowały pływających nieopodal brzegu Morza Czerwonego turystów. Pogryzienia w kilku wypadkach okazały się śmiertelne. Po tym wypadku, wielu wyjeżdżających do Egiptu zastanawia się, czy zagrożenie atakami rekinów jest realne. Spróbujmy więc wyjaśnić to zagadnienie.

Przede wszystkim pamiętać trzeba, że w Morzu Czerwonym pływa kilka gatunków rekinów – począwszy od Młotów, aż po Żarłacze Białe – tak było od zawsze. Jednakże, w większości, znajdują się one daleko od lądu, na głębokich wodach. Ataki w pobliżu brzegu są epizodyczne, a ich przyczyn jest kilka. Pierwszym i najważniejszym powodem jest fakt intensywnego odłowu ryb z terenów Morza Czerwonego, co zaburza naturalną równowagę i zmusza drapieżniki do poszukiwania pokarmu w innym miejscu. Po drugie, atakom sprzyja w niektórych miejscach linia brzegowa – dająca dużą głębokość tuż przy brzegu.

Mimo wszystko, takich przypadków jest bardzo niewiele, zaś nurkując, czy też snorkując w pobliżu rafy koralowej, szanse na spotkanie z postrachem mórz są niewielkie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *