Klątwa faraona, czyli jak uchronić się przed zatruciem pokarmowym?

Wielu turystów, wyjeżdżających do Egiptu, podczas podróży doznaje tak zwanej „klątwy faraona”, a więc nieżytu żołądka, objawiającego się silnymi bólami brzucha, biegunką, a często także wymiotami. Przyczyną jest odmienna flora bakteryjna – bezpośrednio zaś, korzystanie z nieprzegotowanej wody z kranu: uważać trzeba także na kostki lodu oraz świeżo myte owoce.

Problemy jelitowo – żołądkowe dotykają zazwyczaj tych, którzy mają słabsze żołądki i nieodpowiednią florę bakteryjną. Jeśli już przytrafi nam się zatrucie, wywołane bakteriami, sposobem na jego szybką eliminację może być polski lek Nifuroksazyd (w który warto wyposażyć apteczkę, jadąc do Egiptu), lub też jego egipski, silniejszy odpowiednik, dostępny bez recepty w każdej aptece – Antinal. Kilka tabletek skutecznie postawi nas na nogi. W czasie choroby należy przyjmować dużo płynów, a także unikać długich pobytów na słońcu, czy też wysiłku.

Zamiast leczyć zatrucie pokarmowe jednak, warto zapobiegać jego powstaniu. Poza wspomnianym już unikaniem wody, możemy zabezpieczyć swój żołądek, przyjmując bądź to leki osłonowe, bądź też jedząc jogurt. Warto zacząć „hartowanie” żołądka już na dwa – trzy tygodnie przed wyjazdem. Wtedy szanse na chorobę są znacznie mniejsze. Unikać należy także spożywania posiłków w podejrzanie wyglądających restauracjach. Mówi się także, że pomóc może także regularne picie coli, czy też napojów wysokoprocentowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *